jesienny wiatr w nocy sp... wiele rzeczy z wielu dachów, a mnie nie dał spać waląc w metalową klapkę z drutem w kominie. rano przy przystanku potknęłam się o ułamaną gałąź. zimno, choro i przewianie.
przed zimnem chronię się ostatnim wyrobem, szydełkowym, więc zwartym i grubym.
(Wzór muszelkowy, z książek, czapka jest dość luźna.)
:) Tak myślałam.
OdpowiedzUsuńChociaż ta "kara" powinna była mnie upewnić. Widać tak przywykłam do wiadomego słownictwa, że mi to umknęło.
OdpowiedzUsuńUpewnić Cię też powinno, że obserwuję tylko Ciebie :)
OdpowiedzUsuń