Miało nie być już czapek, ale a) dostałam ładną włóczkę Lana Grossa Olympia 404 (cyklamen / bordo/lila - a dla mnie po prostu miks owoców jagodowych) na urodziny, b) nie można się nabierać na słoneczko, bo w cieniu jest zimno i cały czas wieje zimny wiatr w ucho, c) bo tak - czapka z jednego motka i szalikokomin z dwóch.
Trzy pierwsze zdjęcia robił mój mąż i stąd tytułowa miłość ♥.
Na tym zdjęciu widać, że na większych drutach uwydatnia się zróżnicowana grubość włóczki. Mnie się to bardzo podoba.
A do tego trzeba było szybko zrobić łapki, bo z moich ulubionych czarnych jedną udało mi się zgubić - czyli zostawić w hotelu po delegacyjnym noclegu. Tu już jagodowe tylko paznokcie.