Etykiety

piątek, 21 marca 2014

Dodatek do ślimaka na dzień wagarowicza




Ten sam dość gruby akryl, co czapka ślimak, wąski, długi - wyszły 2 motki. Oczka prawe, zakończenie - szpic, supełek po zakończeniu zamaskowany oszczędnym pomponikiem z końcówki włóczki.


Nie może zabraknąć słit foci. Szalik jest sztywniejszy niż typowy ściągaczowy i lubi uciekać na plecy.

Chusta i szalik in progress


Szalik juz skończony, ale chusta... pewnie jeszcze sporo do końca, bo co tylko złapię za szydełko, to mnie łapie leń.

Szydełko na tej foci wystaje jak Nessie z jeziora ;)


piątek, 14 marca 2014

Archiwum!

Kilka zdjęć archiwalnych.

1. Torebeczka na kable. Szydełko, półsłupki. Łapki - druty, oczka prawe.

2. Czapka opisywana dwa posty temu :) Prawe, szyta, plus kwiatek szydełkiem.

 3. Fioletowy beret na szydełku (słupki)

 4. Fioletowy beret na drutach (na żyłce bez szycia - tylko prawe, na okrągło), wykończenie szydełkiem - czubek i otok.


5. Gryzący metaliczny "moherowy" beret :) Metoda jw. Bardzo efektowny, ale noszenie doprowadza do szału po kilkunastu minutach.


6. Beret i szalik. Druty, ściagacz prawe - lewe, lewe-prawe. Beret trochę za luźny.

7. Kapcie - myszki (miały być króliczki, ale uszka wyszły za bardzo myszkowe), wg. przepisu na kapcie z poprzednich postów.




Czapka - ślimak na powitanie wiosny.

Włóczka akrylowa, dość gruba (zaczęłam z cienkiej i sprułam). Jakiś wirus mnie złapał, chwilami nawet nie miałam siły trzymać drucika w ręku, ale udało się. Czapka jest lekka, ale ciepła i dość sztywna, nie przylega ściśle do głowy (nie lubię), ale tez nie lata, jak moja ostatnia zimo-zielona.

Przepisy: http://artesanka.blogspot.com/2011/10/artesanka-odpowiada-13-czyli-o-slimaku.html http://za-woalka.blogspot.com/2012/01/przepis-na-slimaki.html

Teraz porwałam się na szydełkową chustkę czerwoną z tej cienkiej, co prawda wychodzę już z przeziębienia, ale seriale w telewizji nadal lecą ;)