Etykiety

poniedziałek, 19 grudnia 2011

bezdobra bezzima

Kiedy wróciłam z Katowic, przywitała mnie choinka z lampkami. W nocy mam w domu jaśniej, niż w czasach piwnicznych w dzień. Ale tam też doświetlaliśmy się choinką.

O pogodzie nie ma co pisać - zimno, bezśnieżnie i trochę bez sensu, ale za ro buty czyste i solą nieprzeżarte.

Zgubiłam ulubioną rękawiczkę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz