Etykiety

poniedziałek, 21 listopada 2011

lampki choinkowe

sama się śmiałam (z zaciskiem szczęki), od tylu lat, że jeszcze nie ostygły lampki na grobach, a już jest kampania gwiazdkowa (która ma więcej wspólnego z cocacola niż Bożym Narodzeniem). wczoraj jako dodatkowe oświetlenie w ciemnym korytarzu uruchomiłam światełka na choinkę bez choinki. skończył się sezon na nocne doświetlanie parku, więc żaden blask nie pada, blask nie pada, więc ciemno jak w grobie. a od wczoraj, co wejdę w korytarz, mam ochotę pakować prezenty i jestem pewna, że już grudzień. ale uwielbiam lampki choinkowe, te malutkie, są takie śliczne...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz