Zostało mi po swetrze psychodelicznym sporo włóczki. Rzuciłam się na głęboka wodę, czyli na entrelac. I szczerze - gdyby nie filmy na youtube, nie dałabym rady, bo przez pierwsze 4 rzędy cały czas głupiałam i się gubiłam. Polecam zatem cykl filmów instruktażowych Intensywnie Kreatywnej. Część pierwsza tu: http://youtu.be/0jYK9QrxEk0
Z jednym okiem na druty i z drugim na ekran dałam radę - i wyszła czapka.
A właściwie beret.
Do kompletu zrobiłam mitenki na obręczy dziewiarskiej. I tu uwaga - kółko może się wydawać zbyt wielkie, ale po zdjęciu z obręczy robótka się ściąga i średnica znacznie zmniejsza. Próbowałam od najmniejszego i musiałam pruć.
Etykiety
Adwent
(1)
Boże Narodzenie
(1)
chusta
(2)
czapka
(14)
Druty
(29)
golf
(3)
kapcie
(3)
Katniss
(1)
klapki
(1)
kołowiec
(1)
komin
(3)
łapki
(5)
mitenki
(5)
obręcz dziewiarska
(1)
ozdoby
(2)
pisanka
(2)
robótka
(14)
skarpetki
(1)
skarpety
(1)
sweter
(13)
sweter z koła
(3)
szalik
(6)
szydełko
(14)
Wielkanoc
(2)
włóczka
(4)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


czad :))
OdpowiedzUsuńBardzo mi się to podoba. Pozdrawiam !
OdpowiedzUsuńJa niestety chyba takiej czapki u siebie nie znajdę jeszcze. W sumie na tą chwilę ja bardzo lubię nosić kapelusze damskie https://hatfactory.pl/4-kapeluszekapelusze-damskie i jestem zdania, że właśnie takie rzeczy określają kobiecość.
OdpowiedzUsuńSuper artykuł. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńSuper artykuł. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńakurat jeśli chodzi om mnie to ja dopiero zaczynam nosić berety i już mi się one podobają. Tym bardziej kupiłam sobie niedawno beret https://hatfactory.pl/berety-welniane/27-448-beret-welniany-gladki.html i muszę powiedzieć, że jest on najładniejszy.
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawie to zostało opisane. Będę tu zaglądać.
OdpowiedzUsuń