Kominy to ostatni zimowy wrzask mody tego sezonu. Ten mój jest tak wielki, że właściwie mógłby być peleryną, ale go kocham i uwielbiam i mogę nosić bez przerwy. Po Katniss została mi włoczka, zrobiłam czapkę, zaczęłam komin, dokupiłam różowej włóczki, dokupiłam szarej...
Komin: ryż. Pokochałam ryż.
Czapka: mój ulubiony ściagacz "na 3" (2 prawe, lewe / prawe, lewe prawe).
Ja również jestem wielkim zwolennikiem noszenia różnych czapek i to nie tylko zimą. Tym bardziej, że w sklepie https://hatfactory.pl/ mam możliwość wybrania naprawdę wielu fajnych nakryć głowy. Myślę, że każdy z nas znajdzie tam coś dla siebie.
OdpowiedzUsuń