Taki sweter chciałam mieć od jakiegoś ćwierćwiecza, ale dopiero niedawno wpadłam na to, że mogę go sobie zrobić sama. Miałam kiedyś próbę swetra a la Freddie Kruger (akryl czerwony-zgniłozielony), ale po pierwsze, nie miałam wtedy pomysłu, po drugie - cierpliwości, po trzecie - grubych drutów na długiej żyłce, po czwarte - odpowiedniej włóczki, a po piąte - konta na pintereście :)
Po dwóch latach wszystkie punkty zostały odhaczone, zatem spełniło się moje marzenie i mam ten sweter sponsorowany na spółkę przez Nancy Spungen, Freddiego Krugera i Kurta Cobaina, a jednocześnie dostosowany do moich bieżących potrzeb. I kształtu.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz