Tknął mnie jakiś impuls i przez internet zakupiłam styropianowe jajka.
Zaczęłam od luźniejszych oczek, ale potem zmieniłam szydełko na mniejsze i zaczęłam robić gęstsze oczka.
1. To była pierwsza pisanka.
2. A to trzy. Włóczka ta sama, z której robię kołowiec - akryl + wełna.
3. Tu już gęściej, bez ażurku. Akryle.
4. Niedziela Palmowa.
5. Wracamy do włóczki kołowcowej - zrobiły się prawie pluszowe.
6. Moherowe lody malinowe (włóczka Nako Moher Special, cieniutka). Różowego jajka!
7. Faberże ;)






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz