"- A nie mogłabyś zrobić kapci? To taki przyjemny kapciowy kolor..."
Kapcie robiłam według przepisów:
http://uantoniny.blogspot.com/2010/02/kapcie-ii.html
http://haft.blox.pl/2010/02/Kapcie-na-drutach.html
Są bardzo proste w produkcji, robótka opiera się głównie na oczkach prawych, więc można nawet telewizję oglądać bez większych strat akcji. Użyłam dwóch nitek, bo 3 to jednak za dużo dla mnie.
Różowe zrobiłam trochę za duże, a raczej za płytkie, ale planuję kolejne, a ćwiczenie czyni mistrza ;) Wełny mam dużo, dla stonogi wystarczy.
W noszeniu się bardzo rozciągają, następne zrobię mniejsze i może spróbuję je trochę bardziej zabudować.
Obejrzałam przy pracy (przyjemności) kilka odcinków serialu "Poirot" i z Davidem Suchetem te kapciuszki już zawsze będą mi się kojarzyć.


Udało mi się zrobić jeden dla Grześka. do trzech razy sztuka ;)
OdpowiedzUsuńmój pierwszy jest na półmetrową stopę ;)
OdpowiedzUsuń